Kujawsko-Pomorski Związek Koszykówki

Wszystkie rozgrywki

Proszę czekać...

news

Trenerzy Kadr Pomorza przed OOM.

24.02.2020 | pozkosz.com | Kadry wojewódzkie | Aktualności | Odsłon: 817

Już za kilka dni nasze kadry pojadą na turnieje finałowe Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, o tym jak oceniają ostatnie turnieje oraz całość przygotowań do OOM rozmawiamy z trenerami kadr Pomorza Bogdanem Zamośnym i Marcinem Korpolewskim.

- Nasze kadry w ostatnich turniejach EGBL i EYBL zajęły solidarnie drugie miejsca z tym samym bilansem 4-1, jak oceniacie te starty?
BZ: Jestem bardzo zadowolony z turnieju w Człuchowie. Graliśmy z bardzo silnymi rywalami i z meczu na mecz prezentowaliśmy się coraz lepiej. Nawet w przegranym meczu z Riga DSN zagraliśmy bardzo dobrze, szczególnie w obronie. Cały turniej graliśmy szeroką rotacją wymieniając piątki, tak by najlepiej przygotować się do OOM.
MK: Ja też bardzo wysoko oceniam start naszej kadry w Oniksztach. Zagraliśmy tam z całą czołówką tych rozgrywek, z ubiegłorocznym Mistrzem, Wicemistrzem i piątym zespołem. Nasz zespół grał zróżnicowaną obroną, sprawdzaliśmy różne ustawienia by wyciągnąć jak najwięcej wniosków przed głównym startem sezonu.

- Starty w turniejach poprzedzone były obozem w Człuchowie
BZ: To było świetne rozwiązanie. Bezpośrednio przed turniejem mieliśmy okazję przypomnieć sobie wszystkie nasze założenia i zgrać się z nowymi zawodnikami. Do dyspozycji miałem praktycznie cały skład a jedynym problemem był uraz Krzysztofa Matli. W samym turnieju, tak jak w poprzednim, graliśmy bez zawodników Asseco Arki Gdynia, którzy także biorą udział w lidze EYBL. Tym bardziej jestem zadowolony z uzyskanych wyników. Warto też dodać, że z bolesnym stłuczeniem grał w turnieju Cezary Zabrocki.
MK: My mieliśmy nieco więcej problemów. Z poważnymi urazami borykają się Julia Brzeska i Karolina Klim, z drobniejszymi problemami borykały się cztery inne dziewczyny. Na Litwę jechaliśmy więc pełni obaw, bowiem trudno było uznać zgrupowanie za optymalnie przepracowane. Niemniej turniej pokazał, że obóz dał nam niezbędną pewność w grze. Warto zwrócić uwagę, że ligę EGBL gramy piłkami rozmiar 6 a w Polsce gramy piątkami, to dla nas dodatkowa komplikacja, ale dwa ostatnie dni przed wyjazdem trenowaliśmy większymi piłkami i to nam niewątpliwie pomogło.

- Już wkrótce turniej finałowy OOM co wiemy o rywalach?
BZ: Większość finalistów znamy z turnieju Dywizji A. Graliśmy z nimi w Człuchowie zajmując drugie miejsce w turnieju. Bez wątpienia jednym z faworytów będzie ekipa gospodarzy – Śląsk – która w Człuchowie odniosła komplet zwycięstw. Bardzo silne powinny być oba zespoły z Dywizji B, z Mazowszem graliśmy na turnieju w Radomiu a kadrę Małopolski oglądaliśmy na turnieju w Gdyni. W naszej grupie na OOM zagrają Mazowsze, Dolny Śląsk i Zachodniopomorskie.
MK: My także z większością finalistów graliśmy w Dywizji A. Obserwowaliśmy też rywalizację w Dywizji B. Bardzo dobrze znamy naszych rywali i będziemy się starali jak najlepiej przygotować do każdego meczu. W naszej grupie najgroźniejsze będą ekipy Mazowsza i Dolnego Śląska. Trzecim rywalem będzie ekipa Lubuskiego, która gra ciekawy basket i sprawiła sporą niespodziankę eliminując z finałów Śląsk. W drugiej grupie rywalizacja powinna być wyrównana a tradycyjnie już za faworytów uchodzą Wielkopolskie i Łódzkie.

- Porozmawiajmy o personaliach, w obu kadrach mamy nowe twarze…
BZ: Trzon zespołu stanowić będą oczywiście gracze, którzy grali w turnieju Dywizji A, ale ciągle szukamy uzupełnień. Dobrym doświadczeniem były oba turnieje EYBL gdzie mogliśmy przetestować nowych graczy. Ostatnim graczem, który do nas dołączył jest Carlos Lorenzo Medloc Jr. To bardzo ciekawy zawodnik wnoszący bardzo dużo do naszych poczynań ofensywnych, jest bardzo szybki, utalentowany rzutowo i potrafi grać nieszablonowo. Powoli kształtuje się nam czternastka, którą będziemy chcieli zabrać do Szczyrku, ale za wcześnie jeszcze mówić o konkretnych nazwiskach. Teraz będziemy obserwować rozgrywki, skład na OOM wytypujemy w połowie lutego.
MK: My jesteśmy na nieco innym etapie od kadry męskiej bowiem mamy za sobą jeden dodatkowy sezon w EGBL. Obecnie mamy wyselekcjonowaną piętnastkę i raczej już nie będziemy szukać nowych twarzy. Ostatnią zawodniczką, która do nas dołączyła jest Dominika Mielczarek. To bardzo ciekawy gracz o dużych możliwościach ofensywnych. Bardzo nas cieszy też rozwój kilku innych graczy, należy tu wymienić Julię Szwichtenberg, Maję Cyrbus czy Martę Groth. Czekamy jeszcze na powrót po kontuzjach Karoliny Klim i Julii Brzeskiej. Z ostatecznym składem będziemy czekać do oficjalnego wręczenia nominacji do Kadry, które tradycyjnie powinno się odbyć tuż przed wyjazdem na turniej finałowy.

- Jakie są cele naszej kadry na OOM?
BZ: To zawsze jest trudne pytanie. Najprościej byłoby odpowiedzieć, że zagrać pięć dobrych spotkań, ale trudno jest udawać, że nie jesteśmy jednym z faworytów. Srebrne medale z Dywizji A oraz dobre występy w EYBL zobowiązują. Wydaje się, że medal jest w naszym zasięgu. Będzie to bardzo trudne, bo chętnych do miejsca na podium jest wielu. Jestem jednak przekonany, że nasza kadra ma duży potencjał i kilku bardzo utalentowanych zawodników. Chcielibyśmy przywieźć z OOM medal, bo od lat nasze kadry męskie nie mogą tego dokonać.
MK: W przypadku kadry żeńskiej o skromność jeszcze trudniej (śmiech). Jesteśmy Mistrzem Dywizji A, a żeńskie kadry Pomorza z 12 turniejów OOM przywiozły 3 złote medale, 4 srebrne i 3 brązowe. Medal musi więc być naszym celem. Wbrew pozorom o jego zdobycie będzie trudno i niezbędna będzie koncentracja przez cały turniej. Wiadomo, że każdy dodatkowo motywuje się na mecz z faworytem, więc w każdy mecz będziemy musieli włożyć maksimum koncentracji i umiejętności. Będziemy też trzymać kciuki za chłopaków, którzy znów mają świetny zespół. Liczymy, że po raz drugi w historii obie nasze kadry wracać będą z OOM z medalami.

- Tego życzymy! Będziemy trzymać kciuki za obie nasze Kadry!

 

Obraz